Czyli co mnie tutaj doprowadziło? Kim dziś jestem? Czy lubię swoje życie teraz?
Przygotowuję właśnie post na Instagram Kim jestem? Poznajmy się!
Pomyślałam, że to dobry moment, aby również zapisać to tutaj
i pokazać Ci jak działa narzędzie „Spojrzenie wstecz”.
Aby nie przedłużać wstępu, przejdę od razu do rzeczy.
Dziś: Kim jestem teraz?

Jestem kobietą, mamą, partnerką.
Twórczynią The Holistic Life.
Osobą wysoko wrażliwą, która włożyła bardzo dużo ciężkiej pracy, aby odnaleźć SIEBIE.
No cóż, próbowałam po drodze różnych rzeczy — studiowałam socjologię w Krakowie i jestem czeladnikiem wizażystą-stylistą. Przez ponad dekadę pracowałam w krakowskiej gastronomii.
Każde z tych doświadczeń wpływało na to kim jestem teraz.
Myślę, że już mogę o osobie powiedzieć, że odnalazłam swój rytm.
Wiem, co mi najlepiej służy, a co nie — choć nie zawsze mogę to w pełni egzekwować.
Szukam radości w najprostszych czynnościach.
Staram się żyć wolniej, uważniej, bardziej w zgodzie ze sobą.
Być obecna.
I właśnie tym

Chcę się dzielić z Tobą.
Pokazać Ci jak ja to odnalazłam
i jak nadal to praktykuję.
Kto wie, może Tobie ten sposób
też się spodoba?
Od Lipca 2024 zaczęłam zgłębiać temat Art Terapii i muszę przyznać – to kolejny Gamę Changer w moim życiu.
2021-2025
Wszystko to
wydarzyło się w Holandii, gdzie mieszkam od 2021 roku.
To tu poznałam Marcina, mojego (przyszłego) męża. Razem stworzyliśmy bezpieczny, szczęśliwy dom i naszą rodzinę. Praca, którą tutaj wykonałam i to co osiągnęłam bez wątpienia pomogło, pokazało mi, że MOGĘ osiągnąć wszystko co chcę.
Że jestem wystarczająca taka jaka jestem i mogę powiedzieć – to jest świetne.
Nie trzeba więcej, lepiej, bardziej.
Skończyło się udowadnianie każdego dnia, że zasługuję na cokolwiek. Dziś to po prostu wiem.
Skąd się tu Wzięłam?
Kiedy w grudniu 2020 pandemicznego roku, zaczęły mi się kończyć pieniądze i pomysły na znalezienie pracy, wiedziałam, że to czas na podjęcie działania.
Spakowałam więc ponownie swoje rzeczy i ruszyłam.
Bez konkretnego planu, ani na jak długo. Wiedziałam tylko, gdzie będę pracować.
I stało się tak, że trafiłam do Rotterdamu.
To zabawne, bo pewnie nigdy nie wybrałabym tego miasta samodzielnie, a okazało się, że odnalazłam tu wszystko, czego szukałam.
Rotterdam to bardzo nietypowe architektonicznie miasto. W wyniku zniszczeń podczas II Wojny Światowej, miasto zostało odbudowane niemal od podstaw. Tym samym stało się nowoczesną metropolią z innowacyjną i odważną architekturą. Bez wątpienia wyróżnia się na tle innych holenderskich miast.
2017-2021
LATA POSZUKIWAnia siebie
to lata pełne pytań, prób, błędów i pięknych odkryć.
Zgubiona — ale w ruchu.
Szukająca kierunku, z którego dziś jestem dumna.

To był czas dużych zmian — rozpakowywania plecaka pełnego lęków, braku poczucia własnej wartości i wewnętrznego chaosu.
Wciąż przekraczałam własne granice, próbując sprawdzić,
jak daleko mogę dojść.
Sprawdziłam wiele ślepych tropów, zaufałam nieodpowiednim osobom i popełniłam sporo błędów.
Ale każdy z nich doprowadził mnie tutaj.
2017
kolejnym ważnym rokiem,
do którego teraz wrócimy, był rok 2017.
To właśnie wtedy, kiedy moje pozornie poukładane i szczęśliwe życie, dało mi tak popalić, że miałam dość. Pewnego dnia przeraziła mnie myśl, że moje życie się skończyło. Miałam 26 lat.
Byłam z człowiekiem, z którym nic mnie już nie łączyło, oprócz spraw finansowych. Każdy wieczór, weekend, wyjazd na wakacje wyglądał tak samo.
Czułam się martwa w środku.
Byłam najbardziej nieszczęśliwą wersją siebie. Postanowiłam, że MUSZĘ coś zrobić, bo inaczej to będzie koniec. Spakowałam swoje rzeczy i ruszyłam z biletem w jedną stronę. Do AUSTRALII.
Dosłownie wywróciłam życie
do góry nogami.
Nigdy wcześniej, nie czułam się tak wolna – dosłownie i w przenośni.
Poczułam ogromną ulgę. I choć podróżowałam z ogromnym plecakiem, to mój bagaż zdawał się być naprawdę lekki.
Choć do Australii też poleciałam bez planu, miałam ogromne szczęście: Trafiłam na wyjątkowych nauczycieli – przewodników.
To właśnie tu zostałam bezwarunkowo doceniona. Otrzymałam pomoc, wsparcie i mnóstwo ludzkiego dobra.
Dostałam pierwszą książkę o „LAGOM”.
Robiąc mniej, mogłam otrzymywać więcej. Dostrzegłam urok w prostocie. Poznałam smak prawdziwego czasu razem.
I wiedziałam, że chcę tego więcej.
(A&M DZIĘKUJĘ WAM).

2010-2017
Skąd te wszystkie
lęki, wątpliwości, popełnione głupoty?
Z potrzeby odnalezienia siebie. Czasem do tych odpowiedzi, prowadzi zawiła droga.
I z całą pewnością nie pomagał wtedy brak pewności siebie, zakodowane w głowie, że na nic nie zasługuję i nieustanne udowadnianie, że jestem wystarczająca.

Choć nie ze wszystkiego jestem dumna, NIE ŻAŁUJĘ. Wybaczyłam sobie i przytulam mocno tamtą siebie.
Bez tego nie byłoby mnie z dzisiaj.
The Holistic life
to moja bezpieczna przestrzeń zbudowana na prawdzie, prostocie i uważności.
Jeśli tylko czujesz się tu swobodnie, zapraszam – zostań na dłużej.






