Przytulność, delikatne kolory i zapraszający design – to moje pierwsze skojarzenia z marką Done by Deer. Nie pamiętam, którego z jej uroczych bohaterów poznałam najpierw. Pojawili się na moim Instagramie i od razu zachęcili do zapoznania się bliżej.
I nic dziwnego

Done by Deer to marka pełna przyjaźni, w której każdy krok jest przemyślany i zaplanowany z troską. Ich produkty łączą bezpieczeństwo z funkcjonalnością, towarzysząc rodzicom i maluchom od pierwszych dni życia.
A na dodatek doskonale oddają ducha duńskiego Hygge.
Hygge w moim życiu
Hygge to dla Duńczyków koncepcja szczęścia – tworzenie atmosfery komfortu, przytulności i bliskości. To coś więcej niż styl życia, to sposób na codzienną równowagę i spokój. Dla mnie hygge oznacza chwile spędzone z najbliższymi, kubek ciepłej herbaty, miękki koc i przedmioty, które sprawiają, że nasza przestrzeń jest przyjazna i ciepła.
Choć nie mieszkam w Danii, uwielbiam przemycać te założenia do swojej codzienności. I właśnie w tym pomagają mi produkty Done by Deer – piękne, funkcjonalne i stworzone z myślą o tym, żeby każdy dzień był trochę bardziej przytulny i harmonijny.
No bo umówmy się – wszystko, co kupujemy dla swojego malucha, w dużym stopniu kupujemy także dla siebie. To my będziemy z tych rzeczy korzystać każdego dnia, a maluch? On nawet nie zapamięta.
A więc, Nie mogłam odmówić takiego zaproszenia
I przyjęłam je z ogromną wdzięcznością.
Pierwszym wyborem były pieluchy, czyli MUST HAVE każdej wyprawki.
Od całkiem malutkich, idealnych jako myjka do kąpieli, przez klasyczne 70x70cm, po wielkoformatowe 120x120cm, które doskonale sprawdzają się jako:

Te zakupy zrobiłam w Outlecie na stronie Dane by Deer, gdzie możecie znaleźć produkty z atrakcyjnymi rabatami. Czyż to nie idealne rozwiązanie na pierwsze spotkanie?
Moim kolejnym wyborem
była torba do wózka. Oczywiście jest wodoodporna, bo Duńczykom doskonale jest znany holenderski klimat – ilość i częstotliwość opadów jest u nas podobna. Do torby dołączona jest składana mata do przewijania, czyli kolejną rzecz z listy wyprawowej można od razu wykreślić. Torba jest niezwykle pojemna. Zapakowałam się do niej razem z rzeczami dla Antosia na poród do szpitala.

Lubię rzeczy praktyczne. Ta torba z całą pewnością zostanie z nami na dłużej.
Jest bardzo pojemna i wodoodporna.
Pierwszy zestaw do jedzenia

otrzymaliśmy w prezencie od przyjaciół. Etap rozszerzania diety dopiero przed nami, ale już nie mogę się na niego doczekać!
Co więcej
Produkty marki Done by Deer są wykonane z tak ogromną jakością i starannością, że z całą pewnością będziesz mogła dać im drugie życie i sprzedać na rynku rzeczy używanych.
W ten sposób skompletowałam zestaw do rozszerzania diety. Dwa śliniaki z kieszonką na jedzenie, śliniak z rękawkami oraz dwa kubeczki: na przekąski i do picia.
Wszytko z drugiej ręki, wszystko w stanie idealnym!
antee, elphee, nozo, raffi, ozzo są gotowi na rozpoczęcie przygody z rozszerzaniem diety
razem z nami!
A gdy po całym dniu pełnym przygód,

kiedy waszego malucha dopadnie zmęcznie, może otulić się w bardzo ciepłym śpiworku w towarzystwie lalee. Ten śpiworek z drugiej ręki, również jest w doskonałym stanie. A do małej lalee sama bym się chętnie przytuliła.






